Planowałem na ten weekend montaż niezdławionych gaźników, niestety nie dotarły na czas, zostały mi wiec tylko przymiarki wydechów. No i ostatnie pamiątkowe foto przed wyjazdem do warszawy na zrobienie elektryki.
sobota, 6 września 2014
środa, 27 sierpnia 2014
niedziela, 24 sierpnia 2014
MOTO> CX UPDATE
Miał być jakiś super wstęp o tym jak to kupiłem moto, jaką miałem zajawke na początku, troche o tym ze przejechałem 700km po sprzęt, który było ledwo na chodzie, by w drodze powrotnej znaleść podobny w pełni sprawny 700m od domu...
i jeszcze te zdławione gaźniki...dary losu.
Wstępu nie będzie, bedzie info o tym ze wróciłem do projektu. w Zeszłym roku (jak widac we wcześniejszym wpisie) udało się zrobić siodło, które stało się tak pożądanym po rozbiórce grata motorem napędowym dalszego tworzenia. Troche odłożonej kasy, dłuższy urlop i mozna było się zabrać do dzieła:
Podstawowe założenia to:
- ma być prosto. Spartańsko prosto. Brak kontrolek, tylko prędkościomierz, tylko niezbędne przełączniki. Jedno miejsce. małe lampy z tyłu i standardowe z przodu.
- ...i ma być funkcjonalnie. Moto będzie używane w codziennej jeździe, więc nie chce by za bardzo rzucało się w oczy. wszystko w czarnym macie, prosta grafika na baku, żadnych większych udziwnień.
Rama przycięta na siedzeniu do minimum, stop w ramie, kierunki pod amorami (swoją drogą, uważam to za największą porażke tego projektu, miało być kompaktowo, a coś czuje ze jak posadze na nim dupe, z kierunków zostanie miazga, zobaczymy).Kierownica clip-on, manetki od MV Augusty, klamki oryginalne ( po lewej stronie combo z puszką przełączników i mocowaniem na lusterko, które pojdzie pod kierownicą, z prawej razem z pompą i zbiorniczkiem wyrównawczym.)
Opony Avon RoadRider 110/90'19 przód i 120/80'18 tył.
Na tę chwilę moto jest złożone do wykończenia (wydechy, stopki, istalacja predkościomierza i jeszcze pare innych). Nie ma elektryki, która mam nadzieje będzie niebawem zrobiona. No i nic nie było robione z silnikiem, ciekawe czy odpali o leżakowaniu 2 lata w szopie....
i jeszcze te zdławione gaźniki...dary losu.
Wstępu nie będzie, bedzie info o tym ze wróciłem do projektu. w Zeszłym roku (jak widac we wcześniejszym wpisie) udało się zrobić siodło, które stało się tak pożądanym po rozbiórce grata motorem napędowym dalszego tworzenia. Troche odłożonej kasy, dłuższy urlop i mozna było się zabrać do dzieła:
Podstawowe założenia to:
- ma być prosto. Spartańsko prosto. Brak kontrolek, tylko prędkościomierz, tylko niezbędne przełączniki. Jedno miejsce. małe lampy z tyłu i standardowe z przodu.
- ...i ma być funkcjonalnie. Moto będzie używane w codziennej jeździe, więc nie chce by za bardzo rzucało się w oczy. wszystko w czarnym macie, prosta grafika na baku, żadnych większych udziwnień.
Rama przycięta na siedzeniu do minimum, stop w ramie, kierunki pod amorami (swoją drogą, uważam to za największą porażke tego projektu, miało być kompaktowo, a coś czuje ze jak posadze na nim dupe, z kierunków zostanie miazga, zobaczymy).Kierownica clip-on, manetki od MV Augusty, klamki oryginalne ( po lewej stronie combo z puszką przełączników i mocowaniem na lusterko, które pojdzie pod kierownicą, z prawej razem z pompą i zbiorniczkiem wyrównawczym.)
Opony Avon RoadRider 110/90'19 przód i 120/80'18 tył.
Na tę chwilę moto jest złożone do wykończenia (wydechy, stopki, istalacja predkościomierza i jeszcze pare innych). Nie ma elektryki, która mam nadzieje będzie niebawem zrobiona. No i nic nie było robione z silnikiem, ciekawe czy odpali o leżakowaniu 2 lata w szopie....
powrót z lakierni
aktualny stan
będzie chlapało po plecach!
kierunki, które robią także za element mocowania uchwytu lampy
przewody hamulcowe oplecione wokół lagów
Subskrybuj:
Posty (Atom)






